Kredyt gotówkowy – oprocentowanie to nie wszystko

Gdy wybieramy kredyt gotówkowy, podawane przez banki oprocentowanie nominalne jest jednym z najmniej istotnych parametrów, na które powinno się zwracać uwagę.

Czasami stajemy w obliczu nierozwiązywalnego problemu i jedynym wyjściem okazuje się być zaciągnięcie kredytu w banku. Czasem potrzeba gotówki na zakup nowej lodówki, innym razem na remont cieknącego dachu, a w innym przypadku na wymianę rozrządu w samochodzie. 

W bankowych reklamach i na ulotkach często wytłuszczane jest niskie oprocentowanie kredytu – „4,99%” lub „6,99%” krzyczą cyferki. Czasem zdarza się nawet kredyt z oprocentowaniem… zero procent. Tak, to nie żart, zero procent. Ale uwaga, bo banki nie dają nam przecież pieniędzy w prezencie. Zamiast odsetek pobierana jest np. bardzo wysoka prowizja lub bank wymaga zawarcia umowy ubezpieczeniowej.

Jak w takim razie ocenić prawdziwą atrakcyjność danej oferty? Na szczęście banki mają obowiązek podawania także realnego oprocentowania (czyli RRSO – rzeczywista roczna stopa oprocentowania), które uwzględnia zarówno odsetki, jak i prowizję i inne koszty ponoszone przez klienta. Oczywiście ta informacja jest zawsze podana znacznie mniejszą czcionką, ale warto ją odnaleźć, bo to ona jest decydującym czynnikiem jeśli chodzi o porównanie ofert różnych banków. Czasem zdarzyć może się tak, że kredyt z oprocentowaniem wyższym będzie miał RRSO niższe, np. dlatego, że nie jest pobierana prowizja.

Warto też zwracać uwagę na obowiązkowe ubezpieczenia, trzeba sprawdzić, czy niosą one rzeczywiście jakąkolwiek ochronę dla kredytobiorcy. Bywa bowiem tak, że jest ona iluzoryczna i tak naprawdę jest tylko dodatkowym kosztem. 

Decyzja o wyborze kredytu powinna być dokładnie przemyślana i nie wolno podejmować jej pochopnie. Poszukiwanie banku można zacząć nie ruszając się z domu – w Internecie. Jest kilka porównywarek, dzięki którym można się zorientować w sytuacji. Wybieramy kilka najlepiej zapowiadających się ofert i odwiedzamy banki rokujące najlepiej. Tam dostaniemy dokładne informacje takie jak oprocentowanie, prowizję, ubezpieczenia, wysokość rat itd. Spójrzmy na RRSO i całkowity koszt kredytu – ten ostatni parametr pokazuje, ile rzeczywiście zapłacimy bankowi za pożyczenie pieniędzy i jest tak naprawdę najważniejszy.

4 thoughts on “Kredyt gotówkowy – oprocentowanie to nie wszystko

  1. To jest to czego wprost nam w banku nie chcą powiedzieć. Dzięki za artykuł z wami język bankowy staje się w końcu zrozumiały.

  2. nie do końca wskaźnik RRSO jest tym jedynym najważniejszym miernikiem atrakcyjności oferty..czasami oprocentowanie nominalne jest elementem najistotniejszym, choćby w sytuacji gdy klient zaciąga kredyt ubezpieczony, ale dzięki temu nisko oprocentowany, na dłuższy okres czasu z zamysłem wcześniejszego jego spłacenia..przy takim manewrze klient poniesie niższe koszty finalne, niz by wnioskował o produkt wyżej (nominalnie) oprocentowany, ale bez np. ubezpieczenia (czyli z niższym RRSO)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>