Nie srebro, nie złoto, czyli inwestycje w surowce

inwestycje w surowce

W połowie kwietnia obserwowaliśmy największe spadki notowań złota od kilkudziesięciu lat, wielu ekspertów ogłosiło koniec złotej hossy, która trwała od kilkunastu lat. Nie lepiej zachowują się srebro, ropa naftowa i miedź – czyżby czas surowców jako atrakcyjnych inwestycji dobiegał końca?

Nie jesteśmy oczywiście godni powiedzieć Wam, byście od surowców trzymali się z daleka, ale właśnie przeciwnie: krzyczeć, że taniej nie będzie. Chcielibyśmy zwrócić jednak Waszą uwagę na fakt, że surowce to z punktu widzenia inwestora nie tylko złoto, srebro i ropa, ale i trochę innych towarów, które zachowują się nieco inaczej.

Na przykład bawełna, której notowania przez ostatnie pół roku wzrosły o prawie 20 proc., gaz naturalny (+50 proc. od lipca 2012 r.). Na plusie jest też m.in. soja, a sporo zarobić można na platynie, choć tu występuje spora zmienność i zły moment wejścia w inwestycję może oznaczać duże ryzyko straty.

Mniej lub bardziej ryzykownie

Jak zacząć swoją przygodę z zarabianiem na surowcach? Jak się pewnie domyślacie zakup tysiąca chińskich bawełnianych koszulek nie zawsze jest dobrym pomysłem, a hodowla soi w warunkach domowych nie jest łatwa.

Najatrakcyjniejsze stopy zwrotu wygenerować można grając na kontraktach terminowych na określone towary. Dzięki wykorzystaniu depozytu i dźwigni finansowej można tu osiągać wysokie stopy zwrotu bez posiadania dużej kwoty kapitału początkowego. To jednak mocno ryzykowna zabawa, bo stracić można nawet całość ulokowanego kapitału. 

Bezpieczniejszymi rozwiązaniami są produkty strukturyzowane z ochroną kapitału lub certyfikaty, które można kupić na giełdzie. Jeśli chodzi o struktury to wszystko zależy od tego, co akurat znajdzie się w ofercie banków, a tu ostatnio wiele struktur w temacie towarów nie ma. 

Certyfikaty dla każdego

Łatwiej jest z certyfikatami. Aby je kupić wystarczy mieć konto maklerskie, są to papiery wartościowe dostępne dla każdego. Ich wycena naśladuje zmiany notowań danego instrumentu, jeśli więc ropa drożeje to cena certyfikatów rośnie. 

Kupić można m.in. certyfikaty powiązane ze złotem, srebrem, ropą, surowcami rolnymi, pszenicą, kukurydzą, soją, cukrem, metalami szlachetnymi, kawą i kakao. Każdy może znaleźć coś dla siebie. Bariera wejścia nie jest tu wysoka, wyznacza ją właściwie jedynie minimalna wysokość prowizji maklerskiej, do rozpoczęcia inwestowania w surowce wystarczy więc 800-1000 złotych.

6 thoughts on “Nie srebro, nie złoto, czyli inwestycje w surowce

  1. O inwestowaniu w bawełnę oto nigdy bym nie pomyąlała, a może warto zastanowić się nad czymś innym niż tylko złoto. Może to faktycznie jest jakaś alternatywa.

  2. Po tym jak RPP obniża stopy lokaty czy konta oszczędnościowe są mało atrakcyjne a to rozwiązanie daje spore możliwości. Surowce zawsze miały wzięcie czasem są spadki ale i tak kończą na wzrostach.

  3. Inwestycje w surowce są jednak obciążone dużym ryzykiem więc trzeba do nich podejść bardzo ostrożnie i analizować trendy. A poza tym nie tylko banki i domy maklerskie zajmują się inwestowaniem pieniędzy w surowce, certyfikaty terminowe i inne oferty ale również brokerzy rynku Forex. A swoją drogą unikam rad i wypowiedzi ekspertów, praktycznie zawsze są spóźnione.

  4. Chyba również nie surowce, a raczej nieruchomości magazynowe. Uważam, że mimo wszystko w tym momencie trudno wskazać bardziej opłacalne inwestycje od nieruchomości, tym bardziej jeśli firma posiada na tyle wysoki kapitał, aby przejąć nieruchomości Jartomu. Mowa głównie o halach pod dużymi miastami, w strefach ekonomicznych. To naprawdę miało duży sens.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>