Inwestowanie – nie tylko dla krezusów

Inwestowanie - nie tylko dla krezusów

Czy aby inwestować musisz być milionerem? Ile potrzeba, by zacząć grać na giełdzie? Oto odpowiedź.

Najprostszą wymówką przez oszczędzaniem jest hasło: „nie stać mnie!”. A przecież oszczędzanie i inwestowanie nie są przeznaczone tylko dla krezusów. W ten sposób wiele osób usprawiedliwia swoją niechęć do odkładania pieniędzy.

A wcale nie jest tak, że by inwestować musisz mieć siedmiocyfrową liczbę na koncie. Najprostsze instrumenty mające na celu pomnażanie pieniędzy dostępne są na wyciągnięcie ręki i to już od pierwszej złotówki. Mowa o kontach oszczędnościowych. Owszem, oferowane oprocentowanie jest mało spektakularne (zwykle kilka procent w skali roku), ale na początek wystarczy, a odsetki naliczane są od każdej kwoty leżącej na koncie.

100 zł wystarczy, by rozpocząć przygodę z obligacjami Skarbu Państwa. Jedna obligacja ma wartość nominalną 100 zł i nie ma minimalnej liczby papierów, które potencjalny zainteresowany musi nabyć.

Różnie bywa z funduszami inwestycyjnymi. W najbardziej dostępnych minimalna kwota nabycia zaczyna się od 100 zł, ale niektóre towarzystwa wymagają nawet 1 tys. zł. Ciekawostką jest, że często kolejna wpłata do tego samego funduszu może być już niższa, np. 100 zł.

Trochę więcej gotówki trzeba mieć, by założyć lokatę. Najczęściej wymagana kwota to 500 lub 1000 zł. Wyjątek stanowią zwykle hybrydy lokat z funduszem inwestycyjnym, tu często wymagane jest kilka tys. zł. Na podobnym poziomie wygląda zwykle minimum inwestycyjne w produktach strukturyzowanych. 3-5 tys. zł w portfelu powinno wystarczyć na inwestycję w zdecydowaną większość struktur oferowanych na naszym rynku.

Trochę bardziej skomplikowana jest sytuacja z inwestycjami giełdowymi. Teoretycznie nie istnieje coś takiego jak minimalna wartość transakcji. Można kupić jedną akcję wartą kilka groszy (są takie spółki na GPW) i już. Rzecz w tym, że pod uwagę wziąć należy jeszcze prowizję pobieraną przez biuro maklerskie. Prowizja ta wyliczana jest procentowo od wartości transakcji, ale z określeniem minimalnej kwoty inwestycji. Mało opłacalne będzie więc kupienie dwóch akcji po 1 gr. jeśli zapłacimy za to 5 zł prowizji. Aby owo minimalne 5 zł nie stanowiło zbyt dużo, powinniśmy zainwestować co najmniej 1 tys. zł. Ale żeby grać na giełdzie trzeba zbudować portfel inwestycyjny i tu przyda się kwota rzędu kilkudziesięciu tys. zł, choć na początek wystarczyć może i 5 tys. zł.

Podobnie jest w przypadku rynku walutowego i kontraktów terminowych. Tu też teoretycznie zacząć można posiadając skromny portfel, ale pojawia się ryzyko szybkiej utraty depozytu. Rozsądne minimum to kilka tys. zł.

2 thoughts on “Inwestowanie – nie tylko dla krezusów

  1. ja sie zabieram i nie moge jakos znalezc odpowiedniej sciezki dla mnie, ale musze wziac to na powaznie, bo lokaty dawno juz sa nieoplacalne

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>