5 thoughts on “Tonące Hollyłodki kontra filmowe flagowce, czyli jak (nie) wtopić na kinie

  1. jak to dlaczego ? każdy zarabia przez rok 2000 $ z 200 pracowników ( przykładowo) wiec 12 mies x 2000$ x 200 ludzi = 4.800.000 $ 4,8 mln $ i to poki co jest sama ekipa produkujaca, do tego doliczasz scenografie, nie licz ,ze to co widac w filmie to TO CO WIDZISZ na codzien, na tym polega cala sztuka , to nie polskie seriale czy filmy robione byle bylo, oczywiscie scenarzysci, operator , dzwiekowcy itp zarabiaja inne pieniadze niz przykladowo czlowiek od kabli :) zalicza tam sie tez wynajem sprzetu , dojazdy, hotele, itd do tego postproduckja, montaz, efekty, kolory , audio, promocja, od pierwszego klapsa do koncowego efektu mija 1 rok do 2 lat i wychodzi budzet jaki podaja :)

  2. skoro mozna zainwestowac 50 mln i wyciagnac 250 mln to odpowiedz jest prosta :) inwestuja bo zarabiaja a ludzie to kochaja :) polska za 50 lat doscignie 90 rok z usa 😉

  3. Spektakularne zyski jak również mega klapy, ale tak to jest w tym biznesie. Niestety mało kto pamięta o filmach które poniosły porażkę.

Skomentuj irek Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>