Frankowa walka o wyborców

Frankowa walka o wyborców

Poradnik Inwestowania mówi „sprawdzam” do kredytobiorców zadłużonych we franku. Czy rzeczywiście ostatnie wahania notowań tej waluty są takim problemem?

Politycy wszystkich opcji płaczą nad losem „frankowiczów”, czyli osób, które spłacają kredyt hipoteczny we frankach i cierpią na tym, że w ostatnich tygodniach kurs szwajcarskiej waluty wzrósł. Kolejne pomysły na rozwiązanie tego problemu przedstawili m.in. Komisja Nadzoru Finansowego, Prezydent i grupy posłów.

Poradnik Inwestowania postanowił sprawdzić, czy rzeczywiście jest nad czym płakać. Czy faktycznie raty kredytów wzrosły tak dramatycznie, że potrzebna jest pomoc z góry?

W sukurs kredytobiorcom poszedł już przecież Szwajcarski Bank Narodowy (SNB), który obniżył stopy procentowe, a w efekcie stawka LIBOR, która decyduje o oprocentowaniu naszych kredytów wynosi -0,87 proc. W latach gdy kredyt we frankach był najbardziej popularny (2006-2008) udzielano kredytów z niską marżą, 1 punkt procentowy był niemal standardem. To oznacza, że obecni kredytobiorcy mają często kredyt z oprocentowaniem na poziomie 0,1-0,2 proc., praktycznie w ogóle nie płacą odsetek.

Na dodatek polskie banki (m.in. Getin, mBank i PKO BP) zdecydowały się obniżyć kursy walutowe i uatrakcyjnić je nieco dla klienta.

Efekt? Średnia rata kredytu we franku na kwotę 300 tys. zł zaciągniętego w połowie 2007 r. na 30 lat wynosiła w ostatnich trzech miesiącach 1630 zł. Wg aktualnych danych rata ta wynosić będzie… 1639 złotych.

Skąd więc ze wszech stron taka troska o kredytobiorców? Czy nagle stali się tacy ważni? Czy nagle wpadli w jakieś wielkie tarapaty? Nie, po prostu zbliżają się wybory…

4 thoughts on “Frankowa walka o wyborców

  1. Cóż za teoretyczne brednie!

    Po pierwsze: co z tego, że LIBOR jest ujemny? Większość banków nie obniża swojej marży o wartość LIBORU! Jeśli LIBOR jest ujemny, to w kalkulacji oprocentowania podstawiają zamiast wartości ujemnej 0.

    Po drugie: skąd informacja, że 1% marży jest „niemal standardem”? To jest standardem, czy nie jest? Ano nie jest. Ja na ten przykład mam marżę 2,15%.

    Pan autor chyba dostosował treść wpisu do z góry przyjętej tezy…

    1. Sam mam podobną marżę na kredycie złotówkowym, o co panu chodzi miał pan umowę i wiedział co podpisuje, sam gdy brałem kredyt trzy lata temu rozważałem tylko złotówki, nie lubię ryzyka, lecz można się domyśleć że coś może być anie lub drogie i gdy się zaciąga na dołku to kiedyś jest górka. Może za kolejne 5 czy 10 lat frank będzie tani jak barszcz i co wtedy? Dajmy na to przewalutowanie po 2zł a frank będzie po 1zł i co wtedy znów powiecie że was oszukano. Pamiętam gdy był tani frank i czytałem artykuły na temat kredytów i mieszkań w komentarzach frankowcy zachwalali te kredyty i śmiali się z osób które biorą kredyt w złotówkach. Wtedy było ok?

  2. Zgadzam się z autorem… koszt kredytu we frankach co najwyżej zbliżył się do kredytu w złotówkach. Biorąc pod uwagę fakt że frankowicze spłacają w tym momencie niemal sam kapitał wychodzą na tym lepiej niż osoby biorące kredyt w złotówkach.
    To że ktoś nie miał pojęcia jaki bieże kredyt nie rozumiał co to jest marża, libor i ryzyko walutowe nie daje mu prawa do tego aby żądać czegokolwiek od rządu (czy też nas obywateli), nie może cała Polska płacić za błędy innych obywateli.
    Łapczywość ludzka nie zna granic, żadna z tych osób by nie oddała złotówki jeśli by frank spadł na jeden złoty – co najwyżej wytykali by palcami tych co brali kredyty w złotówkach.

  3. „Średnia rata kredytu we franku na kwotę 300 tys. zł zaciągniętego w połowie 2007 r. na 30 lat wynosiła w ostatnich trzech miesiącach 1630 zł. Wg aktualnych danych rata ta wynosić będzie… 1639 złotych.”
    A mnie jakoś inaczej wychodzi. Ponadto wielkość kredytu do spłaty wzrosła o 100% od 2008 roku. W tym czasie średnia pensja wg. danych GUS wzrosła tylko o 25%, a ceny nieruchomości są bez zmian. Mówiąc językiem matematyki – szereg płatności rat staje rozbieżny z szeregiem wpływów kredytobiorcy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>