Jak inwestują na świecie?

Jak inwestują na świecie

Podczas gdy Polacy gromadzą oszczędności życia na bankowych lokatach, naftowi szejkowie dysponują garażami wartymi setki milionów dolarów – co kraj to obyczaj, każdy lokuje pieniądze po swojemu.

Z badań przeprowadzonych przez ING wynika, że jeden na czterech Polaków nie ma żadnych oszczędności. To stawia nas w środku stawki 14 ankietowanych europejskich krajów. Na podobnym poziomie oszczędności prezentują się Niemcy, Hiszpanie, Brytyjczycy i Belgowie. Daleko nam do Holendrów (81 proc. mieszkańców ma oszczędności), a szczególnie Luksemburczyków (89 proc.). Po drugiej stronie zestawienia znaleźli się mieszkańcy Turcji (61 proc. obywateli posiada jakiekolwiek oszczędności) i Rumunii (52 proc.). Najpopularniejszą formą oszczędzania w kraju nad Wisłą są konto oszczędnościowe (53 proc.) i lokaty (37 proc.).

A jak to wygląda w innych krajach? Wszystko zależy od tego, w który zakątek globu zajrzymy. Na przykład dla Hindusów kupowanie złota to nie tylko inwestycja, ale i tradycja weselna, Hindusi kupują ok. 25 proc. światowej produkcji złota.

Coraz częściej w złoto inwestują także Niemcy. Kryzys na rynkach finansowy sprawia, że nasi zachodni sąsiedzi coraz częściej lokują swe oszczędności w złocie, które ma dla nich być bezpieczną przystanią.

Z kolei doświadczeni kryzysem roku 2008 Amerykanie coraz częściej skłaniają się ku pewnym bezpiecznym inwestycjom. Najważniejszym celem dla wielu staje się bezpieczeństwo ulokowanych pieniędzy i jeśli tylko odsetki są wyższe niż inflacja, klienci są zadowoleni.

Arabscy szejkowie nie ustają za to w lokowaniu swego kapitału w przepych. Jeśli ktoś wyprodukuje iPhone’a pokrytego złotem i diamentami, nabywców powinien szukać w Emiratach. Tam też sprzedaje się najwięcej drogich aut.

Hassanal Bolkiah, sułtan dysponującego złożami ropy i gazu Brunei, pochwalić może się najdroższym garażem na świecie. Według szacunków ekspertów, jego kolekcja samochodów warta jest ponad 300 milionów dolarów. Znajdują się w niej m.in. McLaren F1 i Bugatti Veyron.

Często ogromne pieniądze na luksusowe życie wydają przywódcy krajów, których mieszkańcy na nadmiar bogactwa raczej nie narzekają. Niedawno na przykład wyszło na jaw, że rządzący Koreą Północną Kim Dzong Un kupił jacht za ok. siedem milionów dolarów.