Jak tanio pojechać na narty?

Jak tanio pojechać na narty?

Jak spędzić urlop na nartach, by wyszło najtaniej? Dla większości klientów najkorzystniej będzie kupić gotowy wyjazd w biurze podróży, ale…

Wyjazd na narty to dla wielu jeden z najważniejszych wydatków każdej zimy. Możliwości jest wiele, jedni są zwolennikami polskich gór, inni pod niebiosa wysławiają Słowację, a swoje grono fanów mają oczywiście Alpy. Nie brakuje też pomysłów egzotycznych, wakacje na śniegu można spędzić nawet w… Turcji.

Koszty wyjazdu na narty można podzielić na cztery części: podróż, nocleg, skipass i czas spędzony na miejscu. Ta ostatnia kategoria jest najbardziej płynna, bo każdy ma inne potrzeby i oczekiwania. Jedni wolą samodzielnie gotować i spędzić wieczór z książką, inni zaś preferują restauracje, dyskoteki i inne atrakcje.

Najtańszy wyjazd zorganizowany to koszt na poziomie 1100-1300 złotych. W tej cenie dostaniemy podróż autokarem, nocleg i tydzień jazdy na nartach. Wybierając się na Słowację lub do Czech w tej cenie mamy szansę mieć już wyżywienie (zwykle śniadanie i obiadokolacja). Do kosztu w biurze podróży należy doliczyć kilkaset złotych za osobę za wyżywienie, łącznie na narty w Alpy można więc pojechać już za 1400-1500 złotych. Górnej granicy ceny właściwie nie ma.

Niestety, nie jest to rozwiązanie dla osób ceniących spokój (np. rodzin z dziećmi), bo na tego rodzaju wyjazdy zwykle decydują się młodzi ludzie (studenci) i na spokój nie ma co liczyć. Wówczas lepiej jest zorganizować samodzielny wyjazd. Tu panuje zasada efektu skali – im więcej osób pojedzie, tym taniej będzie. Koszt transportu można zminimalizować jadąc większym autem lub nawet busem, podobnie jest w kwestii wynajęcia kwatery/apartamentu. Jadąc większą grupą można też w miarę tanio jeść, a wspólnie gotowany obiad będzie dodatkową atrakcją.

Nie ma jednak co wówczas liczyć na niską cenę. Sam skipass w Alpach to zwykle ok. 200 euro za pięć dni. Po doliczeniu kosztów paliwa (średnio licząc w Alpy z centrum Polski jest 1400-1500 km, czyli samochód zużyje benzyny za ok. 1000 zł, do podziału na kilka osób), już jesteśmy na poziomie minimum ceny za wyjazd zorganizowany. A trzeba jeszcze gdzieś spać (co najmniej kilkaset zł na osobę na tydzień) i coś jeść (co najmniej kilkaset zł na osobę na tydzień). Trzeba więc liczyć się z wydatkiem na poziomie 1600-2000 zł za osobę. O kilkaset złotych więcej niż przy wyjeździe zorganizowanym i to przy założeniu, że organizując sami wyjazd, optymalnie wykorzystamy pojemność samochodu.

Różnica bierze się głównie z ceny skipassów. Biura podróży kupują je po dużo niższych cenach i dzięki temu mogą zaoferować klientom atrakcyjniejsze stawki.

Cenę wyjazdu indywidualnego można jeszcze obniżyć korzystając z tanich linii lotniczych, ale wówczas doliczyć należy dotarcie na lotnisko i do ośrodka narciarskiego. Z drugiej strony, nawet jeśli wyjdzie trochę drożej, to można oszczędzić sporo czasu.