5 trików, które pozwoli Ci oszczędzać na ubraniach

Zrzut ekranu 2015-02-09 o 14.15.42

Dziś bierzemy się za temat bliski wielu osobom, nie tylko Paniom – jak można zaoszczędzić na garderobie i do tego dobrze wyglądać. W naszych poszukiwaniach idealnych rozwiązań zakupowych wspiera nas bloger modowy Łukasz Podliński! 

1. Wyprzedaże

Pod koniec każdego sezonu marki odzieżowe chcą pozbyć się towaru, który im pozostał i zrobić miejsce na nową kolekcję. Początkowo udzielane rabaty są dużo mniejsze od tych końcowych, zazwyczaj rozpoczynają się od 20% i wzrastają nawet do -80%. Niestety proporcjonalnie do zwiększających się upustów spada zatowarowanie sklepu i ciężko znaleźć cokolwiek dla siebie. Najbardziej chodliwe rozmiary szybko znikają z półek, więc wybór jest ograniczony. Nie zmienia to jednak faktu, że takie zakupy są dużo korzystniejsze. Przy odrobinie szczęścia i wyższym progu cierpliwości w „polowaniu na perełki” można zakupić towar, nawet za 20% jego regularnej ceny.

Przestrzegam jednak przed nieprzemyślanym kupowaniem. W wyprzedażowym szaleństwie łatwo jest o kupowanie rzeczy, które w ogóle nie są nam potrzebne. Przed wyjściem na zakupy polecam przejrzeć swoją garderobę, sprawdzić listę rzeczy, które facet powinien mieć w swojej szafie i wypić melisę na uspokojenie. My – mężczyźni zazwyczaj źle znosimy zakupy, szczególnie te, które długo trwają. Nie ma jednak wyboru – jeśli chce się zaoszczędzić – trzeba poświęcić na to trochę więcej czasu. Wielu z nas wymięka już w pierwszym sklepie – błąd!

2. Outlety

Towar, który nie zostanie sprzedany na wyprzedaży zazwyczaj ląduje w outletach. Stacjonarnych, lub internetowych sklepach, gdzie nie znajdziecie najnowszej kolekcji, lecz towar z kilku poprzednich – w atrakcyjniejszych cenach. Ceny te wahają się od -30 do -70 procent procent pierwszej kwoty. Wartym zwrócenia uwagi jest zakup jeansów w takich outletach. Nie sądzę, żeby wiele osób rozpoznało, że spodnie są z poprzednich sezonów, czy nawet lat. Dla nas, konsumentów może to oznaczać kolejne zaoszczędzone pieniądze. Polecam Factory Outlet, czyli większe obiekty, w których znajdują się wyłącznie outlety. Możecie je odwiedzić w Warszawie, Krakowie, Poznaniu i Wrocławiu.

3. Konkurencyjność

Najważniejszą zasadą podczas zakupów, to nie wyciąganie portfela w pierwszym sklepie, do którego weszliśmy. Być może za ścianą obok konkurencyjna marka ma bardzo podobny model, może nawet ciekawszy, w niższej cenie, lub akurat przeprowadza jakąś akcję promocyjną. Istnieją także internetowe porównywarki cen, wpisując interesującą nas frazę np. granatowy garnitur, możemy odszukać i porównać oferty z kilku sklepów. Osoby, które nie lubią tłumów w galeriach handlowych i zakupy robią przez internet, mogą skonfrontować oferty różnych marek na jednej stronie. Wystarczy ustawić odpowiednie filtry i zwyczajnie przewijać stronę w dół. Jednymi z takich przykładów są np. portale ceneo, albo nokaut. Jak już pewnie zauważyliście, sam często z nich korzystam i podrzucam linki na bloga. W ten sposób można wyszukać np. czarny garnitur:

Zrzut ekranu 2015-02-09 o 14.16.30

porównać oferty pod względem ceny, czy popularności i wybrać dla siebie odpowiedni model – przy okazji mając wgląd w ceny konkurencji.

4. Promocje

Oprócz wyprzedaży marki często decydują się na dodatkowe promocje i akcje zachęcające do zakupów, np. „do spodni dodajemy pasek gratis”, czy „kupując trzy rzeczy, płacisz tylko za dwie”. Na takie akcje często decydują sieciówki typu H&M, czy C&A. Niewątpliwie jest to forma materialnej korzyści. W prawdzie na zakupy wydamy tyle samo pieniędzy, ale dodatkowo otrzymamy coś ekstra. Szal, rękawiczki, czy też pasek zawsze się przydadzą, a jeśli planowaliście je kupić, to około 50 zł pozostało w portfelu.

 

Zrzut ekranu 2015-02-09 o 14.16.41
fot. B. Szmigulski

5. Odzież używana

Nie wszyscy są zwolennikami secondhandów, ale jest to także dobre rozwiązanie. Tak ja w pierwszym tricku, poszukiwania perełek są bardzo czasochłonne. Poświęcony czas zrekompensuje nam niewielka kwota, jaką zapłacimy za zrobione zakupy. W przypadku vintage shopów, trzeba się czasami liczyć z poprawkami krawieckimi. Jeżeli tylko macie czas, skrócenie, czy zwężenie spodni możecie zrobić sami, nie jest to nic trudnego. Wystarczą nożyczki, igła i nitka.

Gdy nie dajecie sobie z tym rady, o pomoc zawsze można się przecież zwrócić do babci, która wyciągnie z szafy maszynę do szycia i pomoże wnukowi :). Jeśli jednak Wy nie macie zdolności manualnych, a nie chcecie fatygować babci rzeczy można oddać do pogotowia krawieckiego, gdzie za drobną opłatą (u mnie wypada to około 30 zł) dokonają poprawek.