Rozsądek na zakupach – sklepowe pułapki

Rozsądek na zakupach – sklepowe pułapki

Jednym z największych wrogów oszczędzania jest nasz konsumpcjonizm. Czarną listę w jego ramach otwierają impulsywne zakupy – nieplanowane i podejmowane często pod wpływem chwili. Właśnie do nich chcą nas namówić handlowcy.

 

Zakupy impulsywne to nawet 65 proc. naszej konsumenckiej aktywności. Nic dziwnego, że kategoria ta jest objęta szczególną opieką sprzedających. Oto popularne czekające na nas pułapki.

Temperatura – podwyższona zimą, obniżona latem. Wszystko aby wprawić nas w przyjemny nastrój. W miejscu, w którym jest nam lepiej niż na zewnątrz – spędzimy więcej czasu. A dłuższy czas pobytu to więcej zakupów – głównie tych nieplanowanych.

Światło – odpowiednie oświetlenie sprawia, że jedzenie prezentuje się bardziej apetycznie. Owoce wyglądają jak wprost zerwane z sadu (chociaż spędziły w chłodniach wiele dni), a mięso i wędliny wydają się być bardzo świeże. Czasem sklepy stosują także nadmierne lub ograniczone oświetlenie by zaakcentować lub ukryć wady produktów. Warto oglądać dokładnie to co kupujemy.

Wyspy/hostessy – darmowe poczęstunki również mają sprawić, abyśmy poczuli się lepiej. W konsumentach przy ich okazji często uruchamia się mechanizm wdzięczności – skoro coś dostałem, ktoś poświęcił mi uwagę – powinienem kupić produkt. Pamiętajmy, że absolutnie nie ma takiej konieczności.

Rozplanowanie wnętrz i stoisk – sklepy chcą nas skłonić do pokonania jak największych dystansów. Im więcej półek miniemy – tym więcej okazji do zakupy czegoś niepotrzebnego. Często stoiska z artykułami pierwszej potrzeby (pieczywo, mięso, owoce, warzywa, nabiał) są od siebie znacznie oddalone. Nawet gdy nauczymy się ich rozmieszczenia, sklepy co jakiś dokonują celowych przetasowań.

Ułożenie towarów – najbardziej atrakcyjne z punktu widzenia sprzedaży są półki obejmujące zakres naszego wzroku, kolejne te na poziomie naszego pasa. Najmniej atrakcyjne są półki przy podłodze. Często właśnie na nich znajdziemy najbardziej atrakcyjne cenowo produkty. Nie bądźmy leniwy i skanujmy wzrokiem cały asortyment.

Sprzedaż wiązana – kup dwa opakowania, trzecie otrzymasz za 50 proc. ceny. Układ wydaje się być korzystny. Ale czy na pewno potrzebujesz trzech opakowań margaryny? Czy zakupionego
w promocji produktu nie będziesz musiał po prostu wyrzucić?

Chcesz więcej? Druga część na Poradniku Inwestowania już w kwietniu!